Rozdział pierwszy:
Kolejny raz wróciłaś do domu po pracy.Nikt na Ciebie nie czekał,Harry był za bardzo zajęty sobą aby przywitać Cię jak kiedyś a może to i lepiej bo chciałaś uniknąć kolejnej kłótni o twoje marzenia i ambicję,codziennie dochodziło do spięć które kończyły się trzaśnięciem drzwi oraz przykrymi słowami.Łatwiej można zliczyć ile dni było normalnych,uśmiechniętych i szczęśliwych.Poszłaś się położyć,miałaś skończyć jeszcze artykuł który był wagą twojego awansu i przygotować się do egzaminów końcowych.Czułaś się jak sublokator,siedziałaś w piżamie z kubkiem kawy w ręce i papierami dookoła opisując szczęśliwe życie pary która jest ze sobą od 60 lat,patrzysz na zdjęcie staruszki z posiwiałymi włosami i starszego pana patrzącego w swoją drugą połowę jak w obraz ''Często bywało zle,ale nie można zmierzyć naszej miłości miarą kłótni.Jestem pewny że gdyby nie te wielokrotne kłótnie nie poznalibyśmy się tak dobrze,mieliśmy razem chwile szczęścia ale i smutku bo nie doczekaliśmy się dzieci ''.Przemknęło Ci przez głowę twoje postanowienie a może przekonanie że nigdy nie będziesz matką,bo nie chcesz.Nie jedna kobieta oddałaby wszystko żeby usłyszeć ''Mamo '' czy poczuć lekkie kopnięcie pod sercem.Poprawiłaś okulary i ze łzami w oczach kończyłaś pracę.Położyłaś się spać w innym pokoju,słyszałaś tylko przez mgłę jak Harry bierze poduszkę i koc zamykając cicho drzwi.
Rano obudziły Cię hałasy w kuchni.Harry rozmawiał z kotem i parzył kawę,zawsze budził Cię przed tym rytuałem i leżeliście razem omawiając cały dzień krok po kroku.Ogarnęłaś się i lekko pomalowałaś,zapięłaś sukienkę,założyłaś koturny i weszłaś do kuchni.Pamiętał o Tobie...Zostawił Ci na blacie filiżankę kawy .
-Posłodziłem 2 kostki cukru,jak lubisz-powiedział bardzo oschle.
-Dziękuję,nie musiałeś-rzuciłaś w stronę zaspanego chłopaka.
Stałaś oparta o szafkę w kuchni pijąc kawę i czytając swoje ostatnie dzieło,spod okularów spoglądałaś na chłopaka który trzymał na kolanach mruczącego kota.Spojrzałaś na zegarek,było dość pozno,sięgnęłaś po torebkę.A chłopak zapytał:
-O której dziś będziesz w domu?
-Po co ci to wiedzieć?!Wczoraj byłam dużo wcześniej a zdawało mi się że mnie nie zauważyłeś!!Jak wrócę to będę,pa!
Tym razem kłótnia była z twojej winy,chłopak krzyknął tylko
-Jasne!!Leć do roboty,nic się dla Ciebie nie liczy tylko ta jebana gazeta.
Wsiadłaś do auta biorąc głęboki oddech.Odpaliłaś swój samochód i ruszyłaś do redakcji.Złożyłaś artykuł u swojej przyjaciółki,która widziała że coś jest nie tak.Pochłonięta swoimi sprawami z redakcją nie zwracałąś uwagi na nikogo.Zawsze rzucałaś się w wir pracy gdy coś się waliło.Ellie weszłą do twojego gabinetu i zaczęła mówić :
-Lena,co jest?!Schudłaś ostatnio,wydajesz się obecna,rozkojarzona.
-Nie martw się wszystko dobrze ,mamy ciche dni z Harry'm.
-Macie ciche dni już pół roku?!
-Tak,kurwa tak,nie zawracaj mi głowy idz skończ te twoje wypociny bo aż żal czytać !!
Twoja przyjaciółka wyszła tak szybko jak weszła.Rzuciłaś filiżanką o podłogę,zaczęłaś ryczeć.Na szczęście dochodziła już 17.30 i mogłaś wrócić do domu chodz nie cieszyłaś się za bardzo na kolejną sprzeczkę na temat pracy,zazdrości,koncertów,dziecka .....
Czekam na 2 *_*
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc to chyba nie wiele jest takich blogów gdzie dziewczyna już jest związana z którymś z chłopaków . Albo po prostu jestem ślepa XD
Ale oryginalne :3
<3
Super.Bardzo ciekawie zaczęłaś nie czytałam jeszcze takiego bloga żeby tak się zaczynał.Czekam na kolejny rozdział i zapraszam do mnie na najaranaszczesciem-1d.blogspot.com
OdpowiedzUsuńGenialny , czekam na następne
OdpowiedzUsuńJak wyżej powiedziały : ja też nie czytałam takiego bloga, który by się tak zaczynał , ale to dobrze , bo oryginalnie ; 3
/ A
Super ci wyszedł ten rozdział.
OdpowiedzUsuńPodziwiam cie za twoją oryginalność , jestem mega ciekawa co sie dalej stanie.:)
Proszę, szybko dodaj kolejny rozdział :)
Ciii.....Potato!! Bo się wyda,rozdział drugi już jutro
OdpowiedzUsuńSuper :3 + spoko , nie wyda się , no chyba , że ktoś wejdzie i `zaczerpnie pomysł` kopiując : / *oby nie*
Usuńczekam na jutro :) podoba mi sie ;3
OdpowiedzUsuń